Trzy Korony z Krościenka nad Dunajcem - pętla przez Zamkową Górę
Po niespełna 400m dochodzimy do rozejścia ścieżek. Szlak idzie tą po lewej stronie, choć jak wskazuje mapa, jedna i druga łączą się kawałek dalej. W każdym razie my idziemy w lewo i dalej wspinamy się pod górkę.
Po pierwszym kilometrze drogi dochodzimy do rozejścia szlaków. Spod tablicy informacyjnej odchodzi w lewo zielony szlak na Sokolicę. Tutaj też dowiadujemy się, że wejście na szczyt Trzech Koron i Sokolicy w terminie od 1 kwietnia do 15 listopada kosztuje 10zł (bilet cały) lub 5zł (bilet ulgowy). My idziemy dalej prosto. Teraz czeka nas łagodniejszy odcinek - teren się wypłaszcza, a ścieżka wygląda niczym parkowa aleja.
Po kolejnym kilometrze drogi przechodzimy po pomoście nad Pienińskim Potokiem. Są tutaj ławeczki, można odpocząć bo za chwilę teren znowu zaczyna się wznosić.
200m dalej dochodzimy do Polany Wyrobek. Tutaj szlak niebieski odchodzi w lewo w kierunku Zamkowej Góry. Tutaj też zamkniemy naszą pętle schodząc z Trzech Koron. A tymczasem dalej idziemy za żółtym szlakiem.
Po chwili dochodzimy do Przełęczy Szopka skąd rozpościera się fantastyczny widok na tatrzańskie szczyty. Co prawda dzisiaj ich wierzchołki chowają się w chmurach, ale widok i tak zapiera dech w piersiach.
Przed nami ostatni kilometr do szczytu. Na Przełęczy Szopka skręcamy w lewo przechodząc na szlak niebieski, który poprowadzi nas dalej. Do pokonania zostało nam około 200m przewyższenia, z którym walczyć będziemy na schodach bo pozostały odcinek prowadzi głównie po nich.
W końcu docieramy do szczytu. A raczej w okolice szczytu, gdzie znajduje się kasa biletowa i skrzynka z pieczątką. Żeby dojść na sam wierzchołek, który jest równocześnie punktem widokowym, trzeba kupić bilet, a potem odstać w kolejce na blaszanym pomoście. W wolne dni z ładną pogodą tworzą się tutaj ogromne korki, w których trzeba odczekać czasem nawet ponad godzinę. Dzisiaj ludzi też było mnóstwo, a że my już tam byliśmy to sobie odpuściliśmy. Osoby, które będą tam pierwszy raz nie mogą opuścić takiej atrakcji, choćby ze względu na przepiękne widoki z samego wierzchołka Okrąglicy (najwyższa z pięciu turni tworzących całą partię szczytową Trzech Koron). Poniżej pokażemy wam zdjęcia z wejścia na punkt widokowy, z naszej poprzedniej wizyty tutaj, żeby dać namiastkę tego co tam na was czeka ;)
Z Polany w prawą stronę odchodzi zielony szlak prowadzący do Sromowiec Niżnych. My natomiast idziemy dalej prosto w kierunku Zamkowej Góry. Ścieżka przed nami jest kręta i pagórkowata. Po około 300m od polany pojawia się przed nami duża i stroma skała - to właśnie Zamkowa Góra.
Obchodzimy tę skałę dookoła. Za nią skręcamy w prawo i wychodzimy po schodach tam gdzie kryją się ruiny zamku pienińskiego. Są to ruiny średniowiecznej warowni z XIIIw. Legenda jej powstanie wiąże ze św. Kingą, która miała zlecić wybudowanie jej w celu schronienia sióstr z klasztoru klarysek przed tatarami. Znajdziemy tutaj kapliczkę z figurą św. Kingi, pozostałości murów oraz taras widokowy, z którego rozciąga się widok na gorczański Lubań i jego wieże widokową.
Z zamku schodzimy długimi i stromymi schodami, a następnie idziemy kolejną krętą i pagórkowatą ścieżką trawersującą strome zbocza. Następnie dochodzimy do Polany Wyrobek i przechodząc przez nią docieramy do żółtego szlaku, którym wchodziliśmy na szczyt.
Pozostała część trasy jest nam już znana, wracamy tą samą drogą, którą szliśmy w przeciwnym kierunku. Pod koniec wędrówki podziwiamy jeszcze panoramę Krościenka na tle kolorowego i pięknie oświetlonego słońcem Beskidu Sądeckiego.
I w ten sposób zakończyliśmy nasze górskie wędrówki w 2025 roku. Trasa według zegarków mierzyła 8,6km i 540m przewyższenia (przypominam, że nie wchodziliśmy na punkt widokowy). Czas naszego przejścia to 2 godziny 55 minut. Według mapy trasa ma 8,3km i 534m przewyższenia, a na jej przejście daje aż 3 godziny i 40 minut.
Kończymy rok, a licznik DPG zamykamy na wartości:
DPG - 18/80
I już zapraszamy do lektury kolejnych wpisów!













































Komentarze
Prześlij komentarz