Wysoka Kopa z Rozdroża Izerskiego - pętla przez kopalnię "Stanisław"

Po bardzo długiej przerwie wracamy do województwa dolnośląskiego, żeby zdobyć kilka kolejnych szczytów do naszej kolekcji. Na pierwszy ogień poszła Wysoka Kopa. Wejdziemy na nią od strony Rozdroża Izerskiego. Parkujemy na dużym, darmowym, za to okropnie dziurawym parkingu (współrzędne GPS: 50.8650003N, 15.4473225E).
 
 
Z parkingu ruszamy w kierunku miejsca gdzie swój początek ma szlak zielony. Ponieważ w drodze na szczyt chcemy zahaczyć o nieistniejącą już kopalnię kwarcu "Stanisław" to on będzie nas prowadził na szczyt. Kierując się na Szklarską Porębę skręcamy w prawo w żwirową drogę, którą idziemy 500m.
 

 Dochodzimy do rozejścia dróg na prawo i lewo. W prawo odchodzi szlak żółty, a w lewo zielony, więc my idziemy w lewo. Droga wciąż jest szeroka i żwirowa, ale zaczyna się lekko piąć w górę.

 
 
Kilometr dalej szlak skręca w prawo i wchodzi w głąb lasu. Tutaj czeka nas najbardziej stromy fragment na trasie. Na odcinku 300m pokonamy 100m przewyższenia. Będziemy się wspinać pomiędzy drzewami po kamieniach i korzeniach.



 Po 300m szlak skręca w lewo i sporo się wypłaszcza. Wciąż, przez około 800m, idziemy po kamieniach przez las. Mniej więcej w połowie tego odcinka znajduje się niecodzienna atrakcja. Na drzewach, po lewej stronie ścieżki, zobaczymy namalowane serca i strzałki wskazujące, że zbaczając w ścieżkę znajdującą się między nimi, dojdziemy do skały zwanej "Narzeczeńskim Kamieniem". Pod nią, w grudniu 1720r., schronienia szukała para narzeczonych, która zmierzała do kościoła w Pobiednej na własny ślub. Niestety, zaskoczona nagłą zmianą pogody, zamarzła. Więcej szczegółów na temat tego miejsca i tragicznego wydarzenia przeczytacie na pamiątkowej tabliczce umieszczonej na skale.




 Dalej dochodzimy do Rozdroża pod Zwaliskiem. Przed nami ukażą się dwie drogi, my wybieramy tę po prawej stronie.

150m dalej dojdziemy do kolejnego drogowskazu i do tzw. Szklarskiej Drogi. Tutaj skręcamy w prawo i znowu wchodzimy na szeroką żwirową i płaską drogę. Idziemy za aż trzema kolorami szlaków: zielonym, czerwonym i niebieskim.


 Przed nami 1,5km marszu Szklarską Drogą, ale żeby nie było zbyt monotonnie to po 500m przechodzimy obok "ruin" składu materiałów wybuchowych nieczynnej kopalni. Weszliśmy tam, ale tylko do pierwszego progu bo wnętrza tej budowli nie wyglądają zbyt przyjaźnie.



 Po przejściu 1,5km dochodzimy do głazów, na których znajduje się kamienny drogowskaz na Wysoki Kamień. Tutaj zejdziemy ze szlaku i wejdziemy na drogę biegnącą za tymi głazami. Droga doprowadzi nas na teren zamkniętej kopalni gdzie znajdują się pozostałości po jej budynkach.



 Po dojściu do budynków skręcamy w lewo i idąc starą drogą dochodzimy do miejsca skąd rozciąga się piękna panorama na Karkonosze.

Po nasyceniu oczu widokami idziemy dalej w górę drogą aż dojdziemy do starych, zarośniętych już nieco, kopalnianych wyrobisk. Wyżłobiony przez górników "kanion" robi na żywo na prawdę duże wrażenie.
 


 
Z tego miejsca idziemy dalej za drogą, która po 500m doprowadzi nas do czerwonego szlaku, a ten prosto na szczyt. Nim jednak tam dotrzemy miniemy po drodze dużą turystyczną wiatę. Jeszcze kilka lat temu ścieżką znajdującą się za wiatą wychodziło się bezpośrednio na szczyt Wysokiej Kopy. W tej chwili jest to zabronione ze względu na ochronę cietrzewia, a tabliczka szczytowa została przeniesiona 300m dalej czerwonym szlakiem.
 


 Idziemy więc te 300m dalej do tabliczki szczytowej, robimy obowiązkowe zdjęcia i przybijamy pieczątki ;)

Żeby wrócić do Rozdroża Izerskiego, tak by nie wracać tą samą drogą, można wybrać dwie opcje. Pierwszą z nich jest pójście dalej czerwonym szlakiem do Rozdroża pod Kopą, a następnie przejście na żółty szlak. Drugą opcją jest cofnięcie się 200m w kierunku mijanej niedawno wiaty, a następnie zejście ścieżką bez szlaku. Ponieważ ta druga opcja skraca trasę o ponad 5km wybieramy ją bez wahania (zwłaszcza, że szliśmy już kiedyś opcją numer jeden i jest bardzo monotonna i nudna). Wracamy więc i szukamy po lewej stronie drogi wejścia na ścieżkę schowaną pomiędzy choinkami. Będziemy nią schodzić 1,2km aż do drogi, którą przebiega żółty szlak. Jest to strome, ale wygodne zejście, na którym pokonamy prawie 300m obniżenia.




 Po dojściu do żółtego szlaku skręcamy w prawo. Z miejsca, w którym wyjdziemy ze ścieżki, zostanie nam 700m drogi do rozejścia szlaków z początku naszej wędrówki. Tam skręcamy w lewo i od parkingu będzie nas dzielić ostatnie 500m.

 Na parkingu nasze zegarki wskazywały pokonanie 9,3km oraz 367m przewyższenia. Przejście trasy zajęło nam 2 godziny i 45 minut. Według mapy trasa liczy 9km i 332m przewyższenia, a czas na jej przejście szacuje na 3 godziny i 15 minut.


Dorzucamy kolejny szczyt do kolekcji KGP i DPG:

KGP - 11/28

DPG - 31/80

 Zapraszamy na kolejne opisy!

 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Rysy ze Słowacji - wędrówka w dwóch aktach

Lackowa - pętla z Izb przez Bieliczną

Turbacz - pętla z Koninek